Link :: 03.04.2006 :: 16:20
nie wiem co mam wam powiedzieć.
głupio mi i zbyt doskonale.
wiosna? ano.
i deszcz
deszcz
deszcz
deszcz
deszcz..

(red:kap kap ... jak deszcz)
Komentuj (5)


Link :: 05.04.2006 :: 12:40
"Nikt z nas nie wiem co się jutro może stać"
Chociarz wszytsko zaczyna się od końca, chociarz wszystko we mnie dzieje się obok mnie, chociarz wierzę w coś co moim zdaniem jest niemożliwe i chociarz chce czegoś czego się zawsze brzydziłam, to to moje drugie życie zaczyna mi się podobać. To niesamowite jaki kosmos mieści się w człowieku. Mam w sobie osobę, która jest totalnym przeciwieństwem tego w co większosć świadomego życia pokładałam nadzieję. Ale święce ten dzień, w którym się to wszystko zaczęło, te wymioty serca, rtęć zamiast krwi, drewno zamiast nóg i dwudziestoczterogodzinne słońce z księzycem z obustron. Chciałabym to wszytsko wypluć, spłukać, otrzasnąć. Ale nie. To nie bedzie "piekny koniec".



Znam tylko jedno zło: kłamstwo wymierzone w samą siebie.
I boję się.

"Pamietaj abyś dzień swięty świecił..."

Komentuj (3)


Link :: 08.04.2006 :: 22:13
19 z minutami
światła między Placem Solidarności a Korsarzy
zagaduje mnie niebieskie pudełko: "światło czerwone.. przechodząc narażasz życie swoje i ..."
z prawej strony okropnie długi sznur samochodów pędzi, mijając w niewielkiej odległości koła mojego roweru
przechodzi mi przez głowę prosta myśl: a gdyby tak nie czekać na zielone, a gdyby tak...


Cały karnawał przespałem i przemajaczyłem.
Nie mogłem znieść tych bębnów, piszczałek i palenia kukieł.
Dziś skończył się karnawał, zaczął się
postmodernizm.
Bawię się radiem. To archetypowe
przebieganie po skali możnaby prowadzić
w nieskończoność. Ja mam
w sobie niedużo Boga, pielęgnuję
ten strzęp,
skrzep.
M.Ś.-piosenka chorego
Komentuj (4)


Link :: 13.04.2006 :: 14:52
To się zaczęło jakoś wczoraj.Nie, może przedwczoraj.Kiedy weszłam do pokoju przestraszyłam się że zaraz spadnie na mnie sufit.Odwróciłam się do grzwi, ale ich nie było. Była kolejna ściana, na której wisiały kolejne plakaty i teksty piosenek.Nadal na czarno biało.Zostało mi tylko okno. Okno było zasłonię nową zasłoną,czerwoną,wyglądała jak czerwony firmament.Kiedy ją odsłoniłam, okazało się że pod spodem jest jeszcze jedna, bledsza.Odsłoniłam i tą-a pod nią była kolejna, a pod nią następna... odsłoniłam ich z dwadzieścia i za każdym razem były coraz bledsze, stawały się prawie przezroczyste. Ostatniej nie było prawie,była blado różowa, całkiem przeroczysta.Kiedy ja odsłoniłam okno okazało sie lustrem, w którym obok mnie ktoś stał. Obóciłam się i okazało się że to nikt inny jak pan z tramwaju. Ten który płakał o 11 w nocy siedząc w ostatnim krześle ostatniego wagonu. A teraz się usmiechał.
To mi się śniło.Tylko.
Komentuj (1)


Link :: 15.04.2006 :: 16:20
jako ciągarka kabli
w fabryce kabli
w Załomiu
chciałabym powiedzieć

nie mam
nic
do powiedzenia


no poprostu totalny debilizm, ułomizm, zlewizm, leniwizm, badziewizm... ale jakiz przyjemny !
Komentuj (5)


Link :: 18.04.2006 :: 18:10
pieprze to miasto
[jak to było?.. urbofilia?]

uśmiechać się!
ten tydzień to będzie kontrapunkt,dużo rowerowania i mile spędzonego czasu, tak czy nie? tak tak :) a do końca szkoły tylko trzydzieści kilka dni w murach tej obrzydliwej instytucyji. Pozatym słonce swieci, owoce rosną i kwiatki ponoć też. A owoce są do jedzenia, słonce do prażenia a kwiatki do dawania. Ah.. ja-chcę-wa-ka-cje.
kurwa mać*

*bo dzisiaj jest dzien przekleństw u Robala
Komentuj (4)


Link :: 24.04.2006 :: 17:57
How to disappear completely


"That there
That's not me
I go
Where I please
I walk through walls
I float down the Liffey
I'm not here
This isn't happening
I'm not here
I'm not here

In a little while
I'll be gone
The moment's already passed
Yeah it's gone
And I'm not here
This isn't happening
I'm not here "

kurwa
mać
ja
pierdole
to był
pierdo
lony
znak.

kurwa kurwa kurwa
jak bym chciała zeby to był pierdolony znak

myślę o sobie
i wymiotuje
Komentuj (3)


Link :: 28.04.2006 :: 18:41
"Długa broda nóż na Ce
Długa broda nóż na Ce
Jak ci to mam powiedzieć dziś
Jak ci to mam powiedzieć
Jak ci to mam powiedzieć dziś
Jak ci to mam powiedzieć
Kiedy w ciemnej sieni sam tu siedzę
Kiedy w ciemnej sieni sam tu siedzę

Te kłamstw oceany
Te niedobre przeczucia
Latające dywany
Nagłe serc ukłucia
Nie przegonię ręką
Z czoła czarnej chmury
Nie przegonię ręką
Z czoła czarnej chmury
Kiedy w ciemnej sieni sam tu siedzę
Kiedy w ciemnej sieni sam tu siedzę

Idzie na burzę idzie na deszcz
Idzie na burze idzie na deszcz
Idzie na burze idzie na deszcz
Idzie na burze idzie na deszcz

Długa broda nóż na Ce
Długa broda nóż na Ce
Długa broda nóż na Ce
Długa broda nóż na Ce
Jak ci to mam powiedzieć dziś
Jak ci to mam powiedzieć
Jak ci to mam powiedzieć dziś
Jak ci to mam powiedzieć
Kiedy w ciemnej sieni sam tu siedzę
Kiedy w ciemnej sieni sam tu siedzę

Na święte przykazania
Narzuciłem wieniec
A o czym szumią drzewa
Lepiej jest nie wiedzieć...
Nie przegonie ręką
Z czoła czarnej chmury
Nie przegonię ręką
Z czoła czarnej chmury
Kiedy w ciemnej sieni sam tu siedzę
Kiedy w ciemnej sieni sam tu siedzę

Idzie na burzę idzie na deszcz "


wisi to nad moim łóżkiem i nade mną. źle się czuje. nikt niechciałby nigdy zobaczyć takich oczu.


I NIBY WSZYSTKO JEST
TAK JAK POWINNO BYĆ
ZA CHWILĘ ZBUDZI MNIE
SZARY ŚWIT
TYLKO DLACZEGO JA
Z TAKIM NIELUDZKIM STRACHEM
NIE POTRAFIĘ
ŻYĆ

TRUDNO TO ZROZUMIEĆ
LECZ NIC NIE DAJE SIŁY BY ŻYĆ
JAKAŚ MISTERNA CZĘŚĆ
W KONSTRUKCJI ZDARZEŃ
PĘKŁA
CHCIAŁEM ZREPEROWAĆ ŚWIAT
A OTO WIDZĘ, ŻE SAM
JESTEM JEDNYM Z TYCH CHOLERNYCH DRANI I ŚWIŃ

SZEROKA DROGA
NIE BYŁA MOJA
JASNA SIŁA
UTRACONA

OTO DLACZEGO TAK NISKO UPADA
KTO NIE WYPEŁNIŁ SWEGO CZASU W POKORZE
OTO DLACZEGO TAK SIĘ OBAWIAM
ŻE ZA MINUTĘ TRZEBA BĘDZIE WSTAWAĆ I ŻYĆ

ZAPRZEPASZCZONE SIŁY
WIELKIEJ ARMII
ŚWIĘTYCH ZNAKÓW
NIEPOŻĄDANE MYŚLI
KLĘSKA WIARY
FALE STRACHU
Z NIEODWRACALNYM SKUTKIEM
BURZĄ TRWAŁY, SENNY AZYL
I OTO TRZEBA BĘDZIE
DUMNYM KROKIEM
IŚĆ BEZ TWARZY

W KOLEJNY DZIEŃ, W KOLEJNY DZIEŃ...

Komentuj (0)


Link :: 29.04.2006 :: 12:16
Lecimy...
Łyżkami do góry, tak
Z zapachem porannej kawy
Z zapachem miętowych gum
Ptaki, mówią do nas...
Piloci, machają nam...
A sklepy
Spożywczo-chemiczne
Dają nam prąd !

Lecimy...
Łyżkami wysoko, tak
Grudkami śliny strzelamy
W amerykańskie morze ...
Przybysze wyczekiwani,
od tylu lat
Mrugają do nas oczkami,
dając nam tlen!

------

stymuluję swój mózg muzyką, pilot od radia jest jak manualny stymulator pulsu.Kombajn obija mi się po głowie,twierdzi ze połączenia wewnętrzne są bezpłatne. Chowam się kiedy wychodzicie z domu, teraz jeszcze bardziej, pod spód, pod dywan,pod kurz na półce, zamieniam sie w ten kurz i zalegam zupełnie niepotzrebnie. Jestem żarówką w żyrandolu, jedyną świecącą,za co dostaję po głowie-prąd jest za drogi.Zwijam się w papier do faksu i wchodzę do niego i słucham co ludzie mówią do siebie, do słuchawek, do innych. Wszytsko jest takie brudne. Wszystko jest juz takie stare, takie ochydne i takie nudne. Wszytsko jest takie samo od czasu kiedy miała z pieć lat i chowałam się do szafy,żeby mieć spokuj, zeby nie sprzatac w pokoju, żeby nie obierać ziemniaków.Wszytsko jest takie głupie i naiwne jak ja kiedyś. Przecież ja umrę. I wtedy to wszytsko nie będzie już istnieć.I kiedy wrócicie do domu też już nie bedziecie istnieć.

Nigdy na pozegnanie nie rzucajcie słów, które wywołują wyrzuty sumienia. Nie róbcie tego.
Komentuj (4)






wpisy
dodaj oglądaj

archiwum
2018
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2017
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2016
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2015
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2014
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2013
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2012
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2011
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2010
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2009
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2008
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2007
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2006
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2005
grudzień
listopad
październik


przyjaciele





Layout by Cassia for Layout4you