Link :: 01.11.2005 :: 15:12
decyzja podjęta po wydłubaniu sobie oczu
::: Bednaar :::



wzruszony zasiadłemi
bez oczu
dumnie się
wyprostowawszy
stwierdziłem
że nawet teraz
widzę niebo
i słyszę
smutne piosenki
o odjeździe
rozstaniu
tęsknocie
a ponad
hen
wysoko
latają duchy
bliskich zmarłych
tęsknych
rozstanych
odjechanych
jutro też tam
ucieknę
i do nich
dołączę
ale wcześniej
muszę sprawdzić
dokad zaprowadzi mnie
ta droga
chyba nie wstydze to odkłada
mnie ze strachu
to decyzja
podjęta we mgle
w ubraniu pooblepianym pajęczynami
nasiąkniętym wilgocią
i trupim jadem
to decyzja
podjęta na skrzydłach
nietoperza
spowodowana rozczarowaniem:
(niedoskonałość sposobu
porozumiewania się
z ludźmi
płycizna i banał
miłości
alienacja)
zagubiłem się
no cóż poczekam
do jutra
moze się okaże że tylko
żartowałem
mam nadzieję

Komentuj (0)


Link :: 02.11.2005 :: 10:22
Ale dziwnie... tak mi się nie chciało dzisiaj iść do szkoły. No tak mi sie nie chciało! MArzyłam o nalocie kosmitów albo pladze karaluchów tudzież innych genialnych stworzeń, które uchroniłyby mnie przez spedzeniem dzisiejszego dnia w szkole.
I co?
I Co??
I CO???
I złamał mi sie klucz w drzwiach!i nie mogę wyjśc! A właściwie mogę, rpze zgaraż, ale wtedy nie mogę sobie pójsć, bo nie mogę zostawić doku w osamotnieniu. I teraz będę czekała na łaskę/niełaskę losu czy ktoś rpzyjzie czy nie.
Wprawdzie czuję małe wyrzucty sumienia, ze moje dziateczki siedzą teraz na matematyce i pochłaniaja wielce przydatną wiedzę o wielomianach... pozatym mam zeszyt Dawiskiby...
ALE TO NIE MOJA WINA!!
Pozatym nic nie umiem na angielski, historię, wos, wok, nie jestem przygotowana na nic, i jest ogólna kicha, i chyba nie chce mi sie wogóle iśc do tej szkoły, ale dzisiaj jest boskie spotkanie z takimż właśnie Ratajczakiem (ah! oh! eh! --> dżou(ł)k) więc musze pójsć.. do 12 powinien sie ktoś w tym domku pojawić... :P

Ale ja jestem głupia, dziwna, i wogóle..
a śniął mi sie dziwna zrecz.. ze mówiłam wszytskim to co bałam się im powiedzieć, zdradzałam swoje własne tajemnice a wszytsko dlatego ze miałam zaraz umrzeć, nie było to pewne, ale raczej bardzo przypuszczalne, bo miałam zabic paru nastu niemców z kałachami jednym pistolecikiem. A najdziwniejsze... ze jak wybiegłam to oni sie zaczęli cieszyć i rzucać na mnei z sciskami, jakby byli moimi starymi znajomymi... nieee. to jest juz za długa notka i zbyt popaprana... a w domu nadal nikogo nie ma.

przy mnie gra radio bis
w moim pokoju płyta Kean
w kuchni z kolei nowy Grabaż i strachy na lachy
wszystko robi mi pa parara.. a ja tu siedzę ii piszęęęe... i śpiewam....ooou(ł) maj gad aj kent belif!!!!!!!!......
w trampkach nie wpuszczają tutaj...
takie tam...

Komentuj (3)


Link :: 03.11.2005 :: 09:43
Wiecie co? Już dawno nei byłam takim szczęśliwym Robalem.
I już nie straszna mi Łucja (ani jej dzieci), nie straszna mi dzisiejsza praca kalsowa z Polskiego na którą nic (zbiór pusty, zero, null) nie umiem. Dlaczego?

Bo czołgałam się po stołówce
udawałam kota
robiłam:
zadyme
pokaz mody
pogrzeb
na przemian płakałam i sie śmiałam
robiłam : yyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyy
przymarzałam do lodu w temperaturze -30
biegłam za strumykiem na Saharze
wyrzucałam ręce i nogi ze stawów
straciłam kręgosłup
bawiłam się w głuchy telefon
byłam drągiem i obijałam się po ludziach
byłam pomidorem
byłam czorwonym
byłam niebieskim
byłam aksamitem

czyli TEATR moi mili.
kocham to lewą ręką,krzywą nogą, bolącym uchem i czubkiem nosa. Kocham to każdym kolorem mojej głowy, każdym piegiem na nosie ( i kazdym bardziej), każdym pęcherzykiem płucnym i czymkolwiek jestem tym kocham teatr.
Jeny..
Kocham go nawet brudnymi jeansami i stopami, bolacym kręgosłupem i nieodrobionym niemieckim.

Rozegzaltowałam sie.

A teraz z innej beczki: patrzcie, czytajcie i uczcie się (nie, nie ja napsiałam ten wiersz!):
Karaluch



Stworzenie ciemności taplające się w brudzie

Istniejące dlatego, żeby psuć mi szyki.

Uciekniesz przed kapciem po to, by wpaść we wnyki

Trucizn stworzonych przeze mnie w umysłu trudzie.



Ale Ty jesteś lepszy, Ty jesteś zwycięzcą,

Ty pamiętasz o tym, o czym ja zapomniałem,

Od kiedy homo sapiens nazwać się zechciałem

I natury, i życia stałem się ciemiężcą.

Dlatego ze mną wygrasz i władcą zostaniesz,

Gdy ja się unicestwię, zatruję śmiertelnie

Lub rozerwę na strzępy potęgą atomu

Ty, Karaluch, zostaniesz królem mego domu

I na mym wielkim tronie zasiądziesz bezczelnie.

Ja wtedy w brud się obrócę, Ty z niego powstaniesz...



ha!

Komentuj (2)


Link :: 06.11.2005 :: 12:20
na czyjej ręce leży ksieżyc?
drzewa świecą własnym światłem, czy tylko odbijają?
gdzie kończy sie koniec drogi?
kiedy spadnie słońce?
o której kończy się czas?
skąd łóżka czerpią inspiracje?
czy pianino to bęben?
czy zdrowsze na płuca są liście żółte czy czerwone?
gdzie zgubiłam pilot do ptaków?
czy wszysko ma początek, środek i koniec?
czemu poznam Cię dopiero rano?
kiedy tylko jest niczym?
czy jeśli nie dotknęłam Twojej twarzy to znaczy ze nie istniejesz?
po jakim czasie człowiek nauczył się zła?
obcy widzą mnie czy moje odbicie w lustrze?

czy pytania muszą być zadawane?

matematyko, zacznij się dać lubić.
historio, naucz się sama.
mamo...

"Poruszanie się szybciej od światła jest niemożliwe, a już na pewno nie pożądane, bo zwiewa czapkę"

"Fakt, że jestem paranoikiem, nie oznacza jeszcze, że cały świat nie sprzymierzył się przeciwko mnie."

W.Allen





Komentuj (1)


Link :: 08.11.2005 :: 16:42
-wczoraj o 23:26 na fali radia bis przeczytano mojego sms'a z czego jestem bardzo dumna;
-kaszlę chlorofilem;
-Marcinkiewicz to pingwin z batmana;
-piękne wyznania na opisach gadu gadu przestają być piękne po przeczytaniu ich przeze mnie;
-dżuma to ciekawa ksiażka;
-podoba mi się sformułowanie "słońce wypiło wode z kałuży";
-mam już tylko 37,2 nad poziomem poziomu;
-tabletki poranne są na ból głowy, a nie.;

pozatym

o, jak dobrze być pierdolniętym w głowę...


Komentuj (5)


Link :: 10.11.2005 :: 18:07
Dla wiadomości Pani Kurowskiej, Kuruluch sie wyKurował ! :)

a wykurował się na boskich połowinkach w boskiej Strefie, oglądając boskie perypetie miłosne moich boskich lasek i tylko Robal był nieboski ze wszytskim.

oprócz pogo do techno, zrobienia sobie dziury w nowych jeansach, rozwalenia sobie nosa , zastypienia sobie ostatnich dwóch godzin imprezy to... nic się nie działo specjalnego. ale dobra.

Głupia notka, nieważne.
Połowinki.
Eh.. a dziś FISZ na którym mnie nie ma :(((
Komentuj (1)


Link :: 14.11.2005 :: 16:55
Rozsłesłałam słesustencję słastysministycznych słów.

karaluch nie spał
karaluch zdziadział
karaluch się dziczy
karaluch gryzie, ssie i borsuczy się na swój niemózg

aj to ja to ja to ja je ju uu uuuu ł uł e
< drap drap drap>
uł oł ou oy oj jou uuu juuu je jaa uł ł e

myślę że to co brzęczy mi w tej chwili w postszarokomórkowej przestrzeni międzypotylicznej to dziwne jest, to. Bo zaniosło śmieci na zakupy.
słyszeliście kiedyś piosenkę "Perełka i Pepera" ?Bidulki moje.

szczmichnę sę rozmieczydeuko zem munminerystywiznicznie.
.........jest...................................czół.
.......TO....fru.........ja..................psz....ką
....li..........wa....to....nie..........dnak
..że..............nie..........chcę.....je
je..................................byc

Komentuj (2)


Link :: 16.11.2005 :: 18:54
wiecie ze jestem aniołkiem i mieszkam w waniliowym niebie bez prawa jazdy?
A pozatym to to nie prawda, ze roboty nie mają serc.

Wiem że ja nie będę taki jak ty
I wiem że ty nie będziesz taki jak ja
Waniliowe niebo bez prawa jazdy
Na którym trawa ma słodki smak
Chciałbym cię jutro okłamać
Żebyś nie wiedział że przyszła zima
I że na zewnątrz Bolek i Lolek
Piją czaj... piją czaj

A Gosia dziękuje za herbatę
Ma ortalionik i 20 lat
Przez świebodzin czarny
Rude włosy
Patrzy w oczy jego zmęczone
Tak, akceptuję nikotynę
W przedniej kabinie nie ma nas
Z dostępem powietrza
Na krótką chwilę
Na tylnym siedzeniu
Głodne rośliny mam!!!

Więc pokaż mi drogę bez prawa jazdy
Polecę w kosmos swoim pojazdem
Wszystko rozreguluję, gwiazdy zepsuję
Księżyc przesunę w prawą stronę bardziej
Więc pokaż mi drogę bez prawa jazdy
Pierdolnij mnie w głowę wełnianym młotkiem

Uważaj!!!
Na blaszane namioty
Uginające się od mokrej nocy

Uważaj!!!
Na szaroblade oczy, na me neony
I na cień!!!

I nie patrz tak bardzo blisko
I nie podchodź tak bardzo głęboko
Ty i ja i tory

Pociąg blisko!!!
Pociąg blisko!!!


Trochę mi odpadło mózgu po drodze kiedy się tak spieszyłam na pociąg którego nie było bo zachorował na zapalenie gwizdka. I w sumie to trawa zielona nie musi być, moze być fioletowa albo nawet błekitna, tak żeby niebo mogło być pomarańczowe z waniliowym chmurem na raz. I trzeba czasem unieść go do góry żeby zobaczyć że nie jest taki smutny.

-która to lepsza strona księzyca?
-ta uśmiechnieta
-czyli?
-ta Twoja...
Komentuj (2)


Link :: 20.11.2005 :: 16:35

"w końcu powiem ci co myślę
tak prosto w twarz
kiedy cię widzę
to się wstydzę
że ciągle nosi ciebie świat
i wiedz że
że teraz znam
znam każdą odpowiedź
no powiedz coś
na wszystko
na wszystko
mam odpowiedź ostrą
i nie uciekniesz teraz mi
zakrywasz twarz przed ciosem
robisz milion głupich min
poczekaj
poczekaj no
już ja cię urządzę
powtarzasz to
to wszystko co robię
już mam cię dość
tych oczu pustych
poczekaj zaraz zbiję lustro
- tak tak
tak tak - tam w lustrze to niestety ja
tak tak - ten saaaaam
tak tak - tam w lustrze to niestety ja
tak tak - ten saaaaam
dopiero teraz gdy nie słyszy nikt
(bądź spokojny - w domu jesteś sam)
do wanny wlałeś ciepłą wodę i
ogłaszasz w lustrze że chcesz zmienić świat
ja wiem że
trochę się starasz
lecz powiedz mi
ile przed lustrem
spędziłeś dni
tak tak - tam w lustrze to niestety ja
tak tak - ten saaaaam
tak tak - tam w lustrze to niestety ja
tak tak - ten saaaaam
już nawet ja
ja ci nie wierzę
uspokój się
schowaj ten język
no dobrze - wiem
że się starałeś
uspokój się
wczoraj nie spałeś
tak tak - tam w lustrze to niestety ja
tak tak - ten saaaaam
tak tak - tam w lustrze to niestety ja
tak tak - ten saaaaaaaaaaam
tak tak tak tak tak tak tak tak tak tak tak tak"


i boję się.
Komentuj (3)


Link :: 24.11.2005 :: 22:59
pogrubione
podkreślone
sfotografowane
aparatem bez kliszy:
nic

Z MILCZENIA, KTÓREGO NIE
OGARNIE ŻADNA Z PLANET
W NAJDALSZYM Z KRAŃCÓW
RZECZY
I Z CISZY, TAK WIELKIEJ ŻE
NIE ZNAJDZIESZ W NIEJ
NAJMNIEJSZEJ KROPLI
ZATOPIONEJ W USTACH

I can't see the meaning of this life
I'm leading I try to forget you as you forgot me
This time there is nothing left for you to take,
this is goodbye
Summer is miles and miles away
And no one would ask me to stay
And I should contemplate this change
To ease the pain
And I should step out of the rain
And walk away
Close to ending it all,
I am drifting through the stages
Of the rapture born within this loss
Thoughts of death inside,
tear me apart from the core of my soul
At times the dark's fading slowly
But it never sustains
Would someone watch over me
In my time of need
Close to ending it all,
I am drifting throught the stages
Of the rapture born within this loss
Thoughts of death inside,
tear me apart from the core of my soul

= robal + natchnienie = zbiór pusty
i tylko piosenki i inne mi przypominają ze to nie tylko ja mam nie tak. Ale moze oni mają mniej nie tak..
(zawsze tak myślę i się zameczam i uważam się za najbardziej poszkodowaną. Okropny Robal, okropny...)

bad mood
Komentuj (1)


Link :: 26.11.2005 :: 12:24
Właśnie faszeruję się nową płytą happysad i działa na mnie jak 'pierwsze wyjscie z mroku' i 'ósme piętro'. Czyli ze zaczęło mi padać ...

"wszytsko czego pragnę, czego chcę, spala się, zanim wyciągne po to ręce"

pozatym że powiesiłam sobie na ścianie boskie zdjecie KaCe, zeskanowałam je i zrobiłam sobie z niego tapetę, to ze mną wszytsko jedno.

"od kiedy ropą goją się rany, od kiedy na polany zielone wyszły barany, motyle trotylem pachną jak nigdy, od kiedy niebiosa na czóbku nosa mamy..."

"próbuję otworzyć oczy, huk rozlepianych powiek wibruje mi w głowie"

jak ktoś moze mnie słyszeć, skoro nikt mnie nie słucha? Wkurrrrza mnie to co tu zastałam ... wszytsko sie babrze, nic nie jest do konca, jak te rysunki które mogły by krzyczeć a tylko szepczą bo mi sie nie chciało słuchać siebie. Nawet mi.

oh i niby jest ponoć fajnie. Wszytsko cacy, ludzie mnie lubią, uśmiechają się, gadaja, przytulają, podają ręce, ale tak naprawdę zawsze znajdzie się osoba z którą chcętniej by to zrobiły...

"od kiedy slina nasza smakuje ołowiem, od kiedy, ropą ropą ropą goją sie rany!..."


Komentuj (3)


Link :: 28.11.2005 :: 16:00
Is It prushing?
Oh my ...

uszning: Śmierć na Pięć, Moja Krew, Od kiedy ...
oczning: jak ludzie robią dziwne rzeczy bo nie myślą o tym co czują...
czuing: że jest dziwnie i smutno i zimno ...

Pieprzyć Andrzejki.
Pieprzyć wróżby.
Pieprzyć przyszłość.
Pieprzyć miasto ( urbofilia ;)).

Ale już za późno...
Komentuj (5)






wpisy
dodaj oglądaj

archiwum
2018
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2017
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2016
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2015
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2014
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2013
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2012
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2011
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2010
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2009
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2008
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2007
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2006
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2005
grudzień
listopad
październik


przyjaciele





Layout by Cassia for Layout4you