Link :: 03.01.2006 :: 16:27
Ogólnie to tak:
suplement poprzedniego wpisu:
"pierdole nie robie"
i
"już nie mnie nie zdziwi" ciag dalszy

A szczególnie to siak:
jest do dupy
jest smętnie
jest nudno
jest źle
o je-je-je-je

"Pyłem księżycowym być na twoich stopach,wiatrem przy twej wstążce, mlekiem w twoim kubku,papierosem w ustach, ścieżką pośród chabrów,ławką gdzie spoczywasz, książką, którą czytasz.Przeszyć cię jak nitką, otoczyć jak przestwór,być porami roku dla twych drogich oczui ogniem w kominku, i dachem co chroniprzed deszczem."
czyli że Gałczyński


Komentuj (4)


Link :: 06.01.2006 :: 18:33
Znów słucham comy. wypiłam za dużo kawy.

Brakuje mi czegoś bardzo. Bardzo się z tym męcze. Nie wiem, czy uzależniam się od ludzi tak samo jak od kawy albo muzyki, ale brakuje mi czegoś. Nie zadawajcie mi pytań pod tytułem: "czego? musisz wiedzieć czego? nikt inny tego nie wie!" - a jednak. Mam nadzieje ze jest ktoś kto wie.

Patrzę tak teraz na moje dłonie. Są pomarszzcone jak u starej baby. Mam ręce jak stara baba, myśli jak stara baba, jestem głupia jak stara baba, ale nie umiem godzić się z rzeczywistoscią tak jak powinna to robić stara baba. Jestem rozwalona po osi czasu, jedna cześć mnie siedzi w różowym pokoju z mnustwem poduszek i ksiażeczek, druga czeka na wynik jakiegoś strasznego egzaminu a trzecia godzi sie ze śmiercią. Nie rozumiem samej siebie- to jest mój największy ból. Nie wierzę sobie.

Doskonale znika czas
Doskonale nie ma nic
jeszcze dalej idę sam
jeszcze dalej trzeba iść ...

tak trzeba. ponoć.
Komentuj (5)


Link :: 10.01.2006 :: 17:13
afk
prh
phi
urh

"jesteś megalomanką"

kobieto, życzę słownika.



Komentuj (5)


Link :: 14.01.2006 :: 18:03
"Czasami wolę być zupełnie sam
niezdarnie tańczyć na granicy zła
i nawet stoczyć się na samo dno
czasami wolę to
niż czułość wazych obcych rąk"

Kark mnie trochę napierdziela ale nie narzekam.
Katar cieknie ale w sumie to chyba nie powód do złości.
Spać mi się chce-więc śpie, pić- to piję, czytać- więc czytam, słuchac tegoitego- słucham;
To chyba ja jestem jakaś nienormalna.

Słuchałam półuchem, jak ludzie czasem mówili że słowa niezrozumiałe dla nich do końca wcześniej (choć nie zdawali sobie z tego sprawy) nabierały sensu tak strasznego że siedząc w tramwaju, na koncercie, w czasie mszy czy w muzeum łapali się za głowę i mówili na głos, być może pierwszy raz w życiu, coś co naprawdę czuli lub rozumieli.
Mhm.
Może nie była to dla mnie w tamtym momencie rzecz zbyt przyjemna, ale jakże mi ulżyło!
(za-i-ste)


Komentuj (2)


Link :: 16.01.2006 :: 13:12
Duszę się troszeczke.
Troszkę.
Troszeńkę.

Bardzo.

Kimczym?
-Tobąniąnimnamiwaminimi

Mam kota
Na gorącym dachu mojej głowy
On czuwa
Nad smakiem i kolorem
Moich nocnych spraw
Chociaż ciemno
On w środku się żarzy
W mroku błyszczy
Ja mruczę i marzę, że
Mam psa na niebie
Wyprowadzam go na spacer wśród gwiazd
Bez smyczy
Bez kagańca hula
Wśród niebieskich traw
Chociaż ciemno
On w środku się żarzy
W mroku błyszczy
Ja gwiżdżę i marzę, że
Mam kota
Na gorącym dachu mojej głowy
On czuwa
Nad smakiem i kolorem
Moich nocnych spraw
Chociaż ciemno
Ja w środku się żarzę
Świecę mrokiem
I tęsknie za smokiem
Tęsknie za smokiem
Tęsknie za smokiem
Tęsknie za smokiem


Komentuj (3)


Link :: 19.01.2006 :: 12:58
je je je
ogólnie to sciema lipa zima kurde-banan i wogóle kubełek

ale nieee!!
co ja mówię...
ferie są! fajnie jest! zima jest! dobrze jest!
ależ nie!
ależ co ja mówię!
zimno jest! głupio jest! nudno jest! nogi bolą!

ale z czym tu się przejmować, przeca to taki piękny świat, taki piękny piekny świat, taki sprawiedliwy i miły, przyjazny dla każdego, świat w którym nikt nie powinien czuć się obco, bo to jego świat!
Tak tak, świat jest cudowny, jest tu tak spokojnie i przytulnie, jest tu tylu miłych ludzi, nikt nikomu nie robi krzywdy, wszyscy się kochają, bo to przeca nasz świat! innego nie mamy! nasz i tylko nasz a my jestesmy braćmi i siostrami!
I dbamy o siebie, i kochamy siebie, i ogladamy się na siebie, i chcemy siebie miec i być! Tak tak!

Cóż za cudowny świat...

Cold, cold water surrounds me now
Lord, can you hear me now?
Lord, can you hear me now?
Or am I lost?

...teraz i ogólnie na przestrzeni dziejów

/A Czak Noris nie istnieje!/
Komentuj (3)


Link :: 21.01.2006 :: 16:39
ogólnie zbieram mój mózg - zewsząd
nie będę opowiadała o enemefowych filmach ani tego jakie wrażenie na mnie wywarły, bo spłycać nie trawię.

Jeśli ktoś oglądał:
-misto gniewu
-efekt motyla
-requiem dla snu
-obłęd

na dodatek pod rząd
to wie o czym mówię

-------------------

mam dziurę w czasce na wylot, mam wyrzuty sumienia, mam zaległości w odczówaniu strachu-które własnie nadrabiam, mam dziwne spojrzenie-na świat , mam głupie myśli- w ogóle.

Komentuj (4)


Link :: 24.01.2006 :: 18:43
Jak bardzo chciałabym wylądować teraz w cudze życie. Być od dzisiaj kimś innym, zmienić dom, styl, poglądy, znajomych, ale pamiętać wszystkie ksiażki, obrazy, filmy, spektakle, wiersze i bajki. Pamiętać czego chcę i dlaczego.
Poprostu mieć czyte konto.
Wybierać znajomych takich jakich uwazam za najlepszych.
Mieć stosunki w rodzinie inne niż mam.
Móc swobodnie się zmieniać żeby nie być wyśmiewaną, a przynajmniej nie przez te 'bliskie' osoby.
Móc sądzić to co czuję, a nie to co pasuje do mojego dotychczasowego bycia.
Nie musieć się tłumaczyć z każdego złego humoru.
Nie musieć wiecznie tryskac energią, bo inni tego chcą, bo psuję atmosferę (własnie, nie niszczyć atmosfery szczęścia i beztroski!)

móc napisać coś na blogu, za co nie zostanę zasypana stosem pytań, i ochrzanów. Jak czegoś nie wiecie- to zastanówcie się dlaczego, a nie tylko pytac pytać pytac i rządac odpowiedzi-ja nie supermarket.

Boże, jak ja bym chciała zyć po swojemu.
Powiecie ze nikt mi nie broni?
A ja wam powiem że większość z was* mi broni.

*sformułowanie "was" tyczy ludzi. Wogóle.

-----
dusze się part 2
Komentuj (3)


Link :: 29.01.2006 :: 12:15
Położyłam się spać. Lampka nocna długo protestowała zanim ją przekonałam że już za późnio na czytanie, i trzeba iść udawać spać. Sama przykryłam się ciężką kołdrą, kocem i kapą i próbowałam udawać, ale mi nie wychodziło. Zaczęłam się strasznie wiercić, a wierciłam się tak strasznie że zrobiłam dziórę w prześcieradle (jednym i drugim) potem w łóżku, potem w podłodze, potem w dywanie w przedpokoju, suficie piwnicy, podłodze piwnicy i jak już przewierciłam się przez najzimniejszą podłogę w domu spadłam w jakąś poduszkę.Zdałam sobie sprawe ze nie mam jak wrócić do łożka. Zaczęłam strasznie tęsknić za moim łożkiem, za moimi rodzicami, siostrami, dziadkami, płytami, książką, kolczykami, moim psem. 'Już tam nie wrócę?! Nigdy?!'- tak pomyślałam i zaczęłam płakac, ryczeć, wyć.
Byłam Alicją po wypiciu eliksiru powięszajacego. Ale mnie nikt nie mógł uratować, bo w tej poduszce nie było ani drzwi ani okien ani nawet reszteczki eliksiru. Za to było pełno kurzu, piór, jakiegoś popiołu. Położyłam się. Było mi strasznie zimno. Poduszka zaczęła mnie okrywać, otulać, w koncu zacisnęła mnie w tym pierzu a ja już nie miałam siły zasnąć, nie miałam siły nie spać, nei miałam siły płakac ani mówić. Udusiłam się w poduszce.
Rano, kiedy poduszka mnie wypluła, nieżywą, całą w kurzu otworzyłam oczy, byłam w swoim pokoju. Było tam jak zwykle. Tylko jasno. Usłyszałam wołanie mamy: "Karolina! Telefon!... tylko krótko gadaj. MAsz dzisiaj dyżur w kuchni."
A w telefonie usłyszałam wesoły głos.Odłozyła słuchawkę, poszłam umyć naczynia, wyprowadziłam psa, odkurzyłam w pokoju.
I nikt nie zauważył że nie żyję. Tylko ja wiedziałam. A musiałam się jakoś pozbyć tego trupa z łóżka.
Komentuj (1)


Link :: 29.01.2006 :: 18:38
„Nie mam już mojego przeklętego życia, w jakiś sposób musiało się sprzedać, kiedy akurat nie patrzyłem. Coś kiedyś było, przypominam sobie rzeczy, które kiedyś miałem, ale wszystko rozwiało się jak powietrze. I tu, gdzie kiedyś żyłem, jest teraz jakaś powierzchnia, handlowa. I ja się tu sprzedaję.”
Rene Pollesh 'Miasto jako zdobycz'
Komentuj (10)






wpisy
dodaj oglądaj

archiwum
2018
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2017
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2016
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2015
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2014
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2013
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2012
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2011
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2010
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2009
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2008
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2007
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2006
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2005
grudzień
listopad
październik


przyjaciele





Layout by Cassia for Layout4you